Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z makaronem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z makaronem. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 lipca 2014

Makaron pełnoziarnisty i sos śmietanowo-pieczarkowy z błękitnym Lazurem

Dzisiaj pyszny, a zarazem szybki i prosty w przygotowaniu makaron w sosie śmietanowo-pieczarkowym. Dla urozmaicenia do podstawowego przepisu dodałam ser Lazur. Jak dla mnie takie połączenie tworzy idealną całość! Może nie należy to do najlżejszych posiłków, ale za to jakich smacznych! Do zagęszczania dań (sosów, zup, itp.) świetnie się nadaje mielone siemię lniane, którym można zastąpić ciężką i niezdrową mąkę. Z podanych składników wychodzą 4 porcje makaronu w sosie. Polecam mieszać makaron z gorącym sosem bezpośrednio przed podaniem (można odgrzewać całość np. na patelni), w innym wypadku makaron wchłonie znaczną część sosu i nie będzie się prezentował zbyt apetycznie.

Ja wykorzystuję tak przygotowany sos na dwa razy, ponieważ jest to dla mnie zbyt duża porcja, a ileż można jeść tak charakterystyczne danie (raz na tydzień styknie :)) ! Przedłużymy termin ważności (do 2 tygodni), jeżeli zawekujemy sos w słoiku. Ja przelewam gotujący się sos do dokładnie umytych i wyparzonych słoików, a następnie mocno zakręcam i odstawiam do góry dnem do wystygnięcia. Po ostudzeniu przechowywać w lodówce. 




Pełnoziarniste penne z sosem śmietanowo-pieczarkowym
z dodatkiem sera pleśniowego Lazur

Składniki:

  • makaron penne pełoziarnisty 
  • 250g pieczarek
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 szklanka bulionu 
  • 1 opak. śmietanki 12% (czyli +/- 300g)
  • 100g sera typu Lazur lub gorgonzoli (połowa do sosu, połowa do 'posypania')
  • garść posiekanej natki pietruszki
  • 1 czubata łyżka siemienia lnianego mielonego lub mąki
  • 1 łyżka masła
  • liść laurowy, dwa ziarenka ziela angielskiego
  • sól, pieprz, łyżeczka ziół prowansalskich






Sposób przygotowania:

1. W garnku roztopić łyżkę masła. Cebulę posiekać i zeszklić na maśle. Dodać pokrojone w półplastry pieczarki oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Dusić kilka minut.
2. Do garnka dodać szklankę bulionu, liść laurowy oraz ziele angielskie i gotować na małym ogniu przez ok. 10 min.
3. Następnie dodać śmietankę oraz pokrojony w kostkę Lazur. Wymieszać. Dodać czubatą łyżkę siemienia (lub mąki) wymieszanego w małej ilości wody, tak by nie było grudek. Dodać do sosu. Przyprawić solą, pieprzem, ziołami prowansalskimi oraz posiekaną natką pietruszki. Często mieszając gotować kilka minut.
4. Makaron ugotować al dente według przepisu na opakowaniu. Nie mieszać od razu całego makaronu z sosem, tylko taką porcję, jaką mamy zamiar akurat zużyć. Inaczej makaron wchłonie sos. Mieszać oba składniki bezpośrednio przed podaniem.

Przed podaniem posypać gotowy makaron w sosie kilkoma małymi kostkami sera pleśniowego.



czwartek, 5 grudnia 2013

Nietypowa zupa pomidorowa... seler, jabłko, imbir.

Skusiłam się ostatnio na książkę z przepisami kuchni polskiej dla wegetarian. Przekonał mnie właściwie przepis na "Zupę pomidorową z nutą imbirową" (czy aby na pewno polska?!) - a w nim także seler naciowy i jabłko. Ciekawa kombinacja, musiałam oczywiście czym prędzej wypróbować jako psychofanka pomidorów po obróbce termicznej. :-) Dziś przepis inspirowany tym z nowo nabytej książki:



Zupa pomidorowa
z selerem naciowym, jabłkiem i imbirem

Składniki:
  • 1,5l bulionu warzywnego (wiadomo: najlepszy handmade, ale nikt nie jest perfekcyjny!)
  • 3 puszki pomidorów krojonych
  • 5  łodyg selera naciowego
  • 2 duże cebule
  • 1 szklanka świeżego soku jabłkowego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 czubata łyżeczka startego korzenia imbiru
  • natka pietruszki
  • śmietanka do zabielenia
  • sól, pieprz, oliwa do smażenia

  • dowolny makaron





Sposób przygotowania:

1. Ugotować bulion. 
2. Do garnka dodać pomidory. Gotować na średnim ogniu.
3. Cebulę posiekać i podsmażyć na złoty kolor. Dodać do bulionu.
4. Seler drobno pokroić, imbir zetrzeć na małych oczkach. Dodać do zupy. Gotować razem ok 15. minut.
5. Dodać sok jabłkowy.
6. Doprawić solą, pieprzem oraz sokiem z cytryny. Zagotować.
7. Zdjąć z ognia i zabielić śmietaną. 

Zupę podawać z makaronem oraz posiekaną natką pietruszki.






czwartek, 3 października 2013

Spagetti w sosie śmietanowym z ziołami

Dziś jest jeden z takich dni, gdy kompletnie n i c mi się chce, czuję się zmęczona, a najdłuższy dystans jaki pokonuję to droga łóżko - lodówka. Ciężko mi się zmotywować i obijam się bezkarnie, nie zależy mi na aktywnie spędzonym czasie i zdrowym jedzeniu. W takie dni powinno się jeść dużo świeżych warzyw i owoców, ale jako człowiek dobra rada, który sam swoich rad nie słucha - diecie wysokocholesterolowej mówię stanowcze: czemu nie?

Dziś ekspresowy makaron. Jest to jedno z tych dań, które robię wtedy, gdy nie chcę zbyt dużo czasu spędzić w kuchni. Kiedyś wcinałam na takie okazje po prostu zupki chińskie, czy coś podobnego z kategorii sztuczna-szama, ale doszłam do wniosku, że przygotowanie zupki chińskiej (5 min. gotowania wody, 5 min. czekania aż się zaparzy) jest porównywalne z czasem przygotowania takiego prostego makaronu. W czasie jego gotowania (ok. 8 min) przygotowujemy sos, mieszamy... i już!






Spagetti w sosie śmietanowym
ze świeżymi ziołami

Składniki:
  • makaron 
  •  400ml śmietany min. 18% (chociaż ja zazwyczaj mieszam różne napoczęte, czy też jogurt naturalny)
  • 2 łyżki startego żółtego sera
  • garść świeżej bazylii
  • garść świeżego oregano
  • garść natki pietruszki
  • 1 cebula (użyłam czerwonej)
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
  • oliwa z oliwek do smażenia
  • łuskany słonecznik do posypania

Sposób przygotowania:

1. Cebulę pokroić i zeszklić na oliwie. Dodać posiekany czosnek i przesmażyć jeszcze minutę.
2. Wlać śmietanę i dusić na małym ogniu ok. 5 minut. W międzyczasie dodać ser, gotować, aż składniki się połączą. Przyprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową (płaska łyżeczka).
3. Zieleninę drobno posiekać, dodać do sosu.
4. Wymieszać makaron z sosem (oraz odrobiną wody, w której gotowaliśmy makaron). Posypać słonecznikiem. Podawać z jakimś smacznym warzywkiem.





Wskazówka ---

  • Gdy przygotowujemy więcej porcji, które nie zostaną zjedzone od razu, lepiej nie mieszać zawczasu całego sosu z makaronem w jednym garnku. Bezpośrednio przed podaniem zagrzej porcję makaronu i sosu na patelni - wówczas danie apetyczniej wygląda i lepiej smakuje.
  • Gęstość sosu zależy od rodzaju użytej śmietany oraz ilości sera. Sos można rozrzedzić np mlekiem.





piątek, 27 września 2013

Tagiatelle z grzybami leśnymi w sosie śmietanowym

Grzyby! Jesień ma jednak kilka plusów - i to nie tylko tych w kapeluszach. Chociaż łatwo mi zachwalać jesień spod kołdry - tęsknię za latem.

Grzyby lubię jeść, niekoniecznie zbierać. Całe szczęście mam kochaną babcię zbieraczkę, dzięki czemu sezon grzybowy mnie nie omija! Może to i lepiej, że nie chadzam na grzybobrania, bo zapewne byłby to mój ostatni posiłek w życiu! 

Ludzie wymyślający nazwy grzybów mają niezłą wyobraźnię. Moi faworyci: gołąbek śliczny, klejek lepki, kumulatka obszarpana, płachetka kołpakowata, siatkolist maczugowaty, twardzioszek przydrożny!

Krąży niesłuszy pogląd jakoby grzyby  nie miały żadnych wartości odżywczych - tylko i wyłącznie smakowe.  Błąd! Śmiało można powiedzieć, że grzyby są pełnowartościowym produktem. Po pierwsze - spora zawartość białka. Grzyby to w 80-90% woda, zawierają jej tyle samo, co warzywa, jednak sucha masa zawiera masę cennych składników. W skład wcześniej wspomnianych białek wchodzą prawie wszystkie aminokwasy, w tym także egzogenne, które nie mogą być syntetyzowane w organizmie i muszą być dostarczane wraz z pożywieniem. Węglowodany zawarte w grzybach są lepiej przyswajalne niż roślinne. Mimo, że są niskokaloryczne, to wbrew pozorom zawierają sporo tłuszczu: 2-10%. Znajdziemy w nich witaminy - A, B1, B2, D, PP, C, jednak tej ostatniej jest zaledwie śladowa ilość. Warto dodać, iż grzyby zawierają nie mniej witaminy B1 niż ziarna zbóż, zaś popularna kurka jest rekordzistką w tym zakresie i może się równać z drożdżami piekarskimi. Ponadto: żelazo, potas, fosfor, wapń, sód, miedź, cynk, jod, mangan. 
Spożywanie grzybów jest niewskazane dla dzieci do 3 roku życia oraz osób mających problemy z nerkami, wątrobą czy przewodem pokarmowym.

Słyszeliście, że odkryto piąty smak? Obok podstawowych czterech: słodkiego, słonego, kwaśnego i gorzkiego, pojawił się... UMAMI. I właśnie w grzybach możemy go znaleźć. Smak umami jest określany jako bulionowy, wypełniający, pełny, smakowity. Dlatego dodatek grzybów jest świetną przyprawą. Poza tym źródłem tego smaku jest np. sos sojowy, płatki drożdżowe, parmezan, groszek, szparagi i wiele innych.





Tagiatelle z grzybami leśnymi i rukolą
w sosie śmietanowym


Składniki:
  • makaron
  • 2 szklanki grzybów (najlepiej różne, leśne oczywiście!), pokrojonych
  • 400ml śmietany (dowolnej - ja użyłam gęstej 18%)
  • 2 średnie cebule, pokrojone
  • 2 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • 2 łyżki masła
  • garść natki pietruszki
  • garść rukoli
  • 2 łyżeczki sosu sojowego
  • sól, pieprz



Sposób przygotowania:
1. Na dużej patelni roztopić masło i podsmażyć cebulę na złoty kolor. Dodać czosnek.
2. Wcześniej przygotowane grzyby dodać do cebuli i całość dusić kilka minut, aż grzyby będą miękkie.
3. Przyprawić solą i pieprzem, dodać pietruszkę.
4. Dodać śmietanę i sos sojowy, zagotować.
5. W międzyczasie ugotować makaron, al dente. Zostawić trochę wody z gotowania.
6. Wymieszać makaron z sosem, dodać rukolę (na wolnym ogniu przez minutę - aż rukola zwiędnie).






A! Przeprowadziłam dziś eksperyment. Ponoć żucie miętowej gumy podczas krojenia cebuli sprawia, że ta nie doprowadza nas do łez. BUJDA!

piątek, 20 września 2013

Makaron z sosem dyniowym curry

Sezon na dynię w pełni. Jakiś czas temu robiłam zupę, dziś pora na sos (plus w następnym poście zapewne pasta z dyni, bo mam jej sporo!). W ogóle najchętniej kupiłabym ogromną dziesięcio kilogramową dynię i jadła ją przez tydzień. Ale co by nie zanudzać kubeczków smakowych domowników - z bólem serca biorę 2kg (i okrzykiem radości kręgosłupa). I już rozmyślam nad zimowymi zapasami. Dynię zazwyczaj przechowuję w całości, i to nawet nie w piwnicy, tylko po prostu w domu. Staje się elementem wystroju na jakiś czas, a później i tak kończy w zupie. ;-) 
Jeżeli dyni dobrze - to i rok wytrzyma w takich warunkach, a do wiosny to wręcz pewne. Można też mrozić, szczególnie jak napoczniemy, a nie wykorzystamy całej na raz. Myślałam też o przetworach. Nie robiłam nigdy wcześniej dyni w słoikach, jednak po wstępnym rozpoznaniu tematu dowiedziałam się, że jest dosyć niewdzięczna w przechowywaniu. Dynia w całości ma się nieźle, jednak zrobić coś z gotowej dyni ze słoiczka - to kwestia 15 min, zaś obierania, krojenie, przyrządzanie... ech, no nic to, warto się poświęcić, mniaaaaam!



Penne z pikantnym sosem dyniowym
curry

Składniki:

  • 500g makaronu
  • ok. 800 g upieczonej dyni (można też usmażyć)*
  • 2 cebule, posiekane
  • 2 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • 1 mała ostra papryczka, drobno posiekana*
  • 1/2 pęczka natki pietruszki, posiekanej
  • 1 łyżka świeżej bazylii, posiekanej
  • 4 łyżki śmietany (jaką kto lubi - zwykła, kokosowa, ryżowa...)
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 2 łyżeczki curry
  • 1/2 łyżeczki pieprzu Cayenne (opcjonalnie, dla lubiących pikanterię)
  • 1 łyżka oliwy
  • woda (lub wywar, ale nie jest to konieczne, więc szkoda czasu)


*Dynię należy piec w temp. 200-220C, przez 20-25 min. Uprzednio delikatnie posmarować oliwą.
*Użyłam ususzonej papryczki, którą drobno pokroiłam i zostawilam na noc w 2 łyżkach oliwy, którą użyłam później do smażenia cebuli. Profesjonalnie to się chyba nazywa macerowanie (dla mnie nowe słowo! :-))



Sposób przygotowania:

1. Dynię obrać, pokroić na mniejsze części i upiec/ usmażyć.
2. Cebulę wraz z papryczką podsmażyć na patelni, pod koniec dodać czosnek.
3. Połączyć składniki, dodając śmietanę, olej i sos sojowy, zblendować (tak, by zostały kawałki dyni)
4. Przełożyć do dużego garnka, dodać odpowiednią ilość wody - pożądana konsystencja: gęstego sosu.
5. Dodać sypkie przyprawy oraz zieleninę. Wymieszać i chwilę gotować na małym ogniu. 

W międzyczasie ugotować makaron, wymieszać sos z makaronem (i odrobiną wody z makaronu - łatwiej mieszać). Podawać z jakimś świeżym warzywkiem. 
Gotowe!


środa, 4 września 2013

Makaron w sosie pomidorowym z ziołami i tofu

Melanż. Dzisiaj, w środę, ale w znaczeniu formalnym i to w dodatku makaronowy.
Trochę wszystkiego i trochę niczego, zdrowo, roślinnie i do syta!


Makaron w sosie pomidorowym
 z ziołami i tofu


Składniki:
  • 400g makaronu
  • 800g dojrzałych soczystych pomidorów
  • 1 duża marchewka, starta na dużych oczkach
  • 2 średnie cebule, pokrojone
  • 4 ząbki czosnku, zmiażdżonego
  • 1 garść świeżego oregano (można zastąpić suszonym)
  • 2 garście rukoli
  • ok. 10 suszonych pomidorów (użyłam w oliwie)
  • tofu wędzone
  • 1/2 łyżeczki chilli
  • sól, pieprz, szczypta cukru
  • 2 liście laurowe
  • bazylia



Sposób przygotowania:
1. Cebulę zeszklić na patelni. Dodać marchewkę i całość smażyć ok. 2 min. Dodać czosnek.
2. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki, pokroić na mniejsze kawałki i rozgnieść widelcem. Dodać do reszty. Dusić ok. 25 min - do wyparowania wody. W między czasie dodać oregano oraz liście laurowe. Przyprawić solą, pieprzem, cukrem i chilli.
3. W dużum garnku połączyć z makaronem (wcześniej ugotowanym al dente). Dodać rukolę, wymieszać i całość podsmażyć chwilkę, aż rukola zwiędnie.
4. Suszone pomidory drobno pokroić, tofu pokroić w kostkę. Podsmażyć na patelni.
5. Wszystkie składniki połączyć i dokładnie wymieszać. Posypać świeżą bazylią.