Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez jajek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez jajek. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 lutego 2015

Zupa krem z pora z tymiankiem

Długa przerwa w blogowaniu. Mam nadzieję, że teraz uda mi się tu wrócić na dobre. Czas mi za szybko mija! Dla tych, co mają go równie mało (albo raczej mają problem z gospodarowaniem nim) szybka i prosta zupa z pora.


Zupa krem z pora
z pełnoziarnistymi grzankami i pieczoną fetą


Składniki:

  • 2 średnie pory
  • 2 cebule (dałam dymki)
  • 5 średnich ziemniaków
  • 2 ząbki czosnku
  • 1,25l dobrego bulionu warzywnego
  • 1 łyżka masła
  • 1/2 pęczka tymianku
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1/2 łyżeczki pieprzu
  • sól do smaku







Sposób przygotowania:
1. W średnim garnku roztopić masło. Poddusić pokrojoną cebulę i posiekany w półkrążki por. Por kroimy w całości, odrzucamy tylko bardzo ciemne stare liście. Dusić przez kilka minut.
2. Ziemniaki pokroić w kostkę i wrzucić do garnka. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek. Wlać bulion i gotować na małym ogniu do czasu, aż ziemniaki zmiękną.
3. Zdjąć z ognia. Dodać posiekany tymianek i zmiksować zupę na gładki krem.
4. Przyprawić gałką muszkatołową, pieprzem i solą.

Ja podałam tę zupę z ziołowymi pełnoziarnistymi grzankami oraz podpieczoną fetą (również w ziołach).

Smacznego!
























sobota, 27 września 2014

Aromatyczna dynia w pomidorach

Moja pierwsza dynia w tym sezonie! Uwielbiam dynię, za piękny soczysty kolor i uniwersalność. Z dyni można wyczarować wiele smakowitych dań, a gdy się nie ma pomysłu - tradycyjna zupa krem sprawdza się świetnie i poprawia humor (przynajmniej mi - głodna to zła! :) ). Przy tych wszystkich superlatywach jedynym, jak dla mnie, minusem (i to dużym) jest OBIERANIE DYNI! Na to rady nie mam, a chętnie sama z rad wszelkich skorzystam.









Potrawka z dyni i cukini
w aromatycznym pomidorowym sosie



Składniki:

  • mała dynia (nie mam pojęcia ile mogła ważyć... kilogram?)
  • 2 małe cukinie
  • 1 puszka pomidorów + 3 świeże pomidory (albo po prostu 2 puszki, zaraz będzie ciężko o dobre pomidory)
  • 1 duża cebula
  • 1 ostra papryczka
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 pęczek natki pietruszki
  • 1 łyżka masła
  • 1 czubata łyżka koncentratu pomidorowego
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 liść laurowy
  • ziele angielskie
  • woda

  • 2 łyżeczki białej gorczycy
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii
  • 1 łyżeczka tymianku
  • 1 łyżeczka oregano
  • duża szczypta cynamonu
  • duża szczypta mielonego imbiru
  • duża szczypta gałki muszkatołowej
  • sól, pieprz oraz czerwona papryka do smaku
















Sposób przygotowania:

1. W garnku (takim, aby nam się wszystko zmieściło) rozpuścić masło. Cebulę pokroić, niezbyt drobno, podsmażyć na złoty kolor.
2. Dynię obrać i pokroić w dużą kostkę. Cukinię dokładnie umyć i pokroić w półkrążki. Wrzucić do garnka, podlać lekko wodą (niepełna szklanka), dodać liść laurowy i ziele angielskie,  dusić ok. 4 minut.
3. Pomidory sparzyć i obrać ze skórki. Pokroić (jakkolwiek, i tak się rozpadną podczas gotowania). Dodać do garnka wraz z pomidorami z puszki.
4. Na osobnej patelni przez minutę smażyć ostrą papryczkę z czosnkiem pokrojonym w plasterki. Dodać do reszty.
4. Całość gotować do czasu, aż dynia będzie miękka (powinna gotować się w soku pomidorowym, ale nie pływać w nim. Jeśli jest go zbyt mało - dodać trochę wody). W międzyczasie dodać przyprawy.
5. Gdy dynia będzie gotowa - zagęścić koncentratem oraz dodać posiekaną natkę pietruszki. Gotować jeszcze 2-3 minuty.

Taką potrawkę serwować z kaszą lub ryżem.







piątek, 25 lipca 2014

Makaron pełnoziarnisty i sos śmietanowo-pieczarkowy z błękitnym Lazurem

Dzisiaj pyszny, a zarazem szybki i prosty w przygotowaniu makaron w sosie śmietanowo-pieczarkowym. Dla urozmaicenia do podstawowego przepisu dodałam ser Lazur. Jak dla mnie takie połączenie tworzy idealną całość! Może nie należy to do najlżejszych posiłków, ale za to jakich smacznych! Do zagęszczania dań (sosów, zup, itp.) świetnie się nadaje mielone siemię lniane, którym można zastąpić ciężką i niezdrową mąkę. Z podanych składników wychodzą 4 porcje makaronu w sosie. Polecam mieszać makaron z gorącym sosem bezpośrednio przed podaniem (można odgrzewać całość np. na patelni), w innym wypadku makaron wchłonie znaczną część sosu i nie będzie się prezentował zbyt apetycznie.

Ja wykorzystuję tak przygotowany sos na dwa razy, ponieważ jest to dla mnie zbyt duża porcja, a ileż można jeść tak charakterystyczne danie (raz na tydzień styknie :)) ! Przedłużymy termin ważności (do 2 tygodni), jeżeli zawekujemy sos w słoiku. Ja przelewam gotujący się sos do dokładnie umytych i wyparzonych słoików, a następnie mocno zakręcam i odstawiam do góry dnem do wystygnięcia. Po ostudzeniu przechowywać w lodówce. 




Pełnoziarniste penne z sosem śmietanowo-pieczarkowym
z dodatkiem sera pleśniowego Lazur

Składniki:

  • makaron penne pełoziarnisty 
  • 250g pieczarek
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 szklanka bulionu 
  • 1 opak. śmietanki 12% (czyli +/- 300g)
  • 100g sera typu Lazur lub gorgonzoli (połowa do sosu, połowa do 'posypania')
  • garść posiekanej natki pietruszki
  • 1 czubata łyżka siemienia lnianego mielonego lub mąki
  • 1 łyżka masła
  • liść laurowy, dwa ziarenka ziela angielskiego
  • sól, pieprz, łyżeczka ziół prowansalskich






Sposób przygotowania:

1. W garnku roztopić łyżkę masła. Cebulę posiekać i zeszklić na maśle. Dodać pokrojone w półplastry pieczarki oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Dusić kilka minut.
2. Do garnka dodać szklankę bulionu, liść laurowy oraz ziele angielskie i gotować na małym ogniu przez ok. 10 min.
3. Następnie dodać śmietankę oraz pokrojony w kostkę Lazur. Wymieszać. Dodać czubatą łyżkę siemienia (lub mąki) wymieszanego w małej ilości wody, tak by nie było grudek. Dodać do sosu. Przyprawić solą, pieprzem, ziołami prowansalskimi oraz posiekaną natką pietruszki. Często mieszając gotować kilka minut.
4. Makaron ugotować al dente według przepisu na opakowaniu. Nie mieszać od razu całego makaronu z sosem, tylko taką porcję, jaką mamy zamiar akurat zużyć. Inaczej makaron wchłonie sos. Mieszać oba składniki bezpośrednio przed podaniem.

Przed podaniem posypać gotowy makaron w sosie kilkoma małymi kostkami sera pleśniowego.



wtorek, 27 maja 2014

Zielony sok z selera naciowego i ogórka: chlorofil - dobrodziejstwo zielonych warzyw

Gdy słońce niechętnie wygląda zza chmur i ciężko wejść na wyższe obroty na początku tygodnia - warto zacząć dzień zieloną bombą energetyczną. Środowisko dietetyków i promotorów zdrowia dużo mówi o energii pożywienia, ale najważniejszym i najpełniejszym jej źródłem są pokarmy noszące w sobie energię słońca. Wszystkie owoce i warzywa zawierają energię słoneczną, ale zielone liście oraz trawy są tak naprawdę syntezą światła słonecznego. W liściach roślin pod wpływem światła słonecznego dokonuje się proces fotosyntezy, w którym pochłaniany jest dwutlenek węgla zawarty w powietrzu. Chlorofil jest zielonym pigmentem absorbującym światło słoneczne i przekształcającym je w energię chemiczną. 

Chlorofil często bywa nazywany "żywą krwią" roślin, a jego podstawowa cząsteczka ma budowę niemal identyczną z cząsteczką hemoglobiny. Główna różnica polega na tym, że w centrum tej ostatniej znajduje się atom żelaza, a w centrum cząsteczki chlorofilu - atom magnezu. Zdumiewające jest to, że większość zielonych warzyw zawiera 1-2 mg żelaza w 100 gramach masy, niezależnie od magnezu obecnego w cząsteczkach chlorofilu. Aby dać pewne wyobrażenie o ilościach tych pierwiastków w niektórych pokarmach roślinnych, trzeba wspomnieć, że np. 100 g surowej pietruszki zawiera 6,2 mg żelaza oraz 41 mg magnezu. Dorosły człowiek potrzebuje dziennie 18 mg żelaza.

Jedną z wielkich zalet soków obfitujących w chlorofil jest ich oczyszczające działanie w układach pokarmowym i wydalniczym, z czym wiąże się oczyszczenie krwi, limfy i płynów wewnątrzkomórkowych. Oczyszczone ciało  jest sprawne, dobrze trawi, a jego właściciel jest pełen energii i wigoru. Słabość i choroba rzadko znajdują oparcie w czystym, dobrze odżywionym organizmie. Otłuszczone tkanki oraz osłabione narządy wewnętrzne i gruczoły pozostają w bliskim związku z zalegającymi w ciele produktami przemiany materii, pozostałościami leków i innymi zanieczyszczeniami.






LECZNICZE DZIAŁANIE CHLOROFILU


  • poprawia obraz krwi
  • unieszkodliwia toksyny
  • pomaga oczyścić wątrobę
  • łagodzi problemy związane z nadmiarem cukru we krwi
  • poprawia wydzielanie mleka u karmiących matek
  • przynosi ulgę w bólach gardła
  • usuwa lub zmniejsza zapachy ciała
  • łagodzi objawy wywołane przez wrzody układu pokarmowego
  • leczy żylaki
  • reguluje pracę jelit
  • łagodzi objawy astmy
  • zwiększa krzepliwość krwi w przypadkach hemofilii
  • niszczy bakterie w ranach
  • wpływa korzystnie na narządy limfatyczne
  • wzmacnia układ naczyniowy
  • likwiduje stany zapalne
  • uśmierza bóle wywołane stanami zapalnymi



Soki z zielonych warzyw zawierają chlorofil, enzymy, żelazo, magnez, fosfor, potas i sód, jak również prowitaminę A, witaminy z grupy B, oraz witamy C, E i K.Chlorofil jest jakby magazynem energii słonecznej i cudownie oczyszcza ciało. Zielone soki bogate w sole potasu poprawiają funkcje serca i neutralizują kwasy w mięśniach. Chronią także wątrobę i pęcherzyk żółciowy przed szkodliwym działaniem tłuszczów. Zawarty w nich chlorofil czyści jelita i krew, a prowitamina A (karoten) ma - jak wykazały badania - działanie przeciwrakowe. 


Soki najlepiej pić na pusty żołądek.








Zielony sok z selera naciowego i ogórka

z owocami
Składniki:
(na dzbanek soku)


  • 3 zielone ogórki
  • 500g selera naciowego
  • 4 zielone jabłka
  • 1 limonka
  • 1 cytryna
  • 1 dojrzałe awokado
  • garść mięty 



Sposób przygotowania: składniki oczywiście należy wycisnąć w sokowirówce, która jest tutaj niezbędna, a następnie dodać do soku awokado i miętę i zmiksować!





środa, 23 kwietnia 2014

Razowe bułki pszenno-żytnie z czosnkiem niedźwiedzim i pietruszką

Domowe pieczywo to jest coś, co bardzo lubię i robić, i jeść! Uwielbienie do gotowania z pewnością wzięło się u mnie z uwielbienia do (zdrowego) jedzenia i karmienia innych. :-) Bułki nie są czymś skomplikowanym, więc każdy sobie poradzi z takim kulinarnym wyzwaniem. Dodatkowo nie robi się przy tym mega bałaganu w kuchni, a dla mnie to ważne, ponieważ zazwyczaj mam dwa razy więcej sprzątania, niż gotowania. Przepis na te bułki jest modyfikacją przepisu podstawowego, można oczywiście pominąć czosnek niedźwiedzi i pietruszkę lub zastąpić te dodatki czymś zupełnie innym. Już zapach takich piekących się bułeczek sprawia, że ślinka cieknie!






Razowe bułki pszenno - żytnie
z czosnkiem niedźwiedzim i pietruszką


Składniki:


  • 1,5 szkl. mąki pszennej (ok. 200g) 
  • 1,75 szkl. mąki żytniej razowej typ 2000 (ok. 210g)
  • 1/2 szkl. otrębów pszennych
  • 2 czubate łyżki jogurtu greckiego lub gęstej śmietany
  • 250 ml mleka
  • 30g drożdży
  • 1 łyżeczka masła
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 3 łyżki oliwy
  • 2 łyżki suszonego czosnku niedźwiedziego
  • 1/2 natki pietruszki, drobno posiekanej
do posypania: słonecznik, dynia, mak - co kto lubi!









Sposób przygotowania:

1. Mleko podgrzać, aby było letnie (nie gorące!). Rozpuścić w nim drożdże, masło oraz cukier i odstawić na kilka minut, aż drożdże zaczną pracować.

2. W dużej misce wymieszać mąkę razową i pszenną z solą. Dodać gotowy rozczyn, oliwę i śmietanę, a następnie wyrabiać ciasto na gładką, jędrną, zwartą masę. Jeżeli ciasto jest zbyt rzadkie - dodać mąki pszennej; jeżeli jest zbyt zwarte - dodać wody. Ciasto i tak będzie się lekko lepiło do dłoni (i takie być powinno). Dodać czosnek niedźwiedzi i pietruszkę, a następnie ponownie zagnieść. Odstawić ciasto w ciepłe miejsce na ok. 40 min. do podrośnięcia.

3. Przygotować blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia lub wysypaną mąką. Uformować ok. 12 bułek i ułożyć na blasze zachowując odstępy (u mnie wchodzi na blaszkę idealnie 12  bułek, 3 rzędy po 4 bułki). Bułki przykryć ściereczką i odłożyć w ciepłe miejsce do podrośnięcia, jeszcze na 30 min (lub na 15 min do piekarnika ustawionego na temp. 40 st. C - ja wykorzystuję ten sposób).

4. Piekarnik nagrzać do temperatury 230 st. C. Przed włożeniem bułek do piekarnika, naciąć je ostrym nożem i posmarować mlekiem/ wodą. W zależności od upodobań posypać ulubionymi ziarenkami. Piec przez ok. 15-17 minut w temp 230 st. C. Po wyjęciu z piekarnika ostudzić na kratce.

Gotowe!












czwartek, 10 kwietnia 2014

Ryż na mleku kokosowym z czerwoną fasolą czyli Rice and Peas! oraz surówka z marchewki


Ryż z fasolą, rice and peas, jest potrawą należącą do kuchni Jamajki, Trynidadu i Tobago, Barbados i wielu innych anglojęzycznych wysp karaibskich. Tradycyjnie jadany w niedziele, choć nie wyłącznie. Podstawą tego dania jest oczywiście ryż (dowolny) oraz  (mniej oczywiście = peas ) fasola. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by zastąpić ją inną rośliną strączkową, może to być właśnie groch, inna odmiana fasoli, co nam się zamarzy. Jest to potrawa o delikatnym, wyjątkowym smaku, jadana samodzielnie, bądź jako dodatek. Różnorodne jej wersje można znaleźć na całych Karaibach. Jest to łatwa w przygotowaniu potrawa jednogarnkowa oraz dosyć szybka - o ile mamy zapuszkowane mleko kokosowe i fasolę! W innym wypadku wymaga trochę pracy. U mnie w kombinacji z podpatrzoną (a raczej podsmakowaną), orzeźwiającą marchewką z owocami (pozdrawiam pana Aleksandra! :-) )

Zdjęcia poglądowe z konsumpcji w łóżku.









Ryż z czerwoną fasolą
na mleku kokosowym
Jamaican Rice and Peas


Składniki:

  • 500g ryżu basmati
  • 2 puszki czerwonej fasoli
  • 2 puszki mleka kokosowego
  • 1 średnia cebula, drobno posiekana
  • 3 cebule dymki, zblendowane
  • 2 duże ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • kilka gałązek tymianku (garść!)
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • 1 papryczka chilli, świeża lub suszona
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 2 łyżki masła
  • 2 szklanki wody



Sposób przygotowania:

1. W dużym garnku rozpuścić masło. Podsmażyć cebulę na złoty kolor. Następnie dodać czosnek i rozgniecioną dymkę. Smażyć jeszcze przez minutę, po czym zdjąć z ognia.
2. Do garnka dodać fasolę (uprzednio opłukaną), mleko kokosowe oraz wodę. Zagotować.
3. Dodać ziele angielskie, papryczkę chilli (w całości, nie kroić!), sól, pieprz oraz tymianek (można go drobno posiekać lub związać nitką, a po ugotowaniu wyjąć z garnka). Gotować przez ok. 15 min.
4. Dodać ryż i całość dokładnie wymieszać. Doprowadzić do wrzenia, a następnie zmniejszyć ogień i gotować przez kolejne 20 min. pod przykryciem. W trakcie gotowania nie ściągać przykrywki w celu ponownego wymieszania, ponieważ ryż może się zrobić kleisty.
5. Usunąć papryczkę. Wymieszać. Gotowe!









Surówka z marchewki
z ananasem, brzoskwinią i wiórkami kokosowymi

Marchewki (ok. 5-6 sztuk) obrać i zetrzeć na tarce. Dodać pokrojone w kostkę (ok. 1cm) brzoskwinie i ananasa (ilość wedle uznania) oraz 2 łyżki wiórków kokosowych. Dodać po 2 łyżki zalewy z każdego z owoców. Wymieszać. Gotowe!








wtorek, 24 grudnia 2013

Jarmark Rozmaitości i wegańskie babeczki z awokado

Ostatnio postanowiłam włączyć się w 'Jarmark rozmaitości' organizowany w Piwnicy Kany, gdzie można było nabyć rękodzielnicze wyroby, napić się gorącej czekolady (czy też zimnego piwka :-) ) przy akompaniamencie świątecznych piosenek i... zjeść moje ciasto!
Początkowo spanikowałam przytłoczona grudniowymi obowiązkami, jednak na pomoc przyszła mi Donia i razem popełniłyśmy kilka ciast i ciastek. Miałyśmy przy tym ogromną radochę, spędziłyśmy miły wieczór, a następnie poranek wycinając i wcinając ciasteczka. Stresy odeszły na bok, gdy zaczął unosić się zapach cynamonowych wypieków. Przy okazji zbliżających się świąt i wszechobecnych Szlachetnych Paczek postanowiłyśmy też przeznaczyć połowę zarobionych pieniędzy na karmę do Schroniska dla zwierząt. Ach!

Na tę okazję przygotowałyśmy:

  • korzenne ciasto marchewkowe z kremem
  • wegański 'sernik' z nerkowców ze śliwkami, daktylami i kawą
  • ciasteczka owsiane na mleku kokosowym
  • ciasteczka cynamonowe z chilli
  • wegańskie babeczki z awokado
  • babeczki jabłkowo-cynamonowe
  • ciepły uśmiech dla wszystkich znajomych i nieznajomych, którzy nas odwiedzili w tym szczególnym dla nas dniu! :-)


Korzystając z okazji chciałabym serdecznie pozdrowić moją kochaną Babcię, która zadzwoniła do mnie wczoraj z informacją, że kupiła mi foremki do tych moich... muminków! Chodzi oczywiście o muffinki! :-)





domowa manufakturka





ciasteczka owsiane na mleku kokosowym 
z bakaliami





prawie-Całość prezentowała się tak!




Ciasto marchewkowe i inne rarytasy





Kto zjada ostatki ten piękny i gładki! Stinki zgłosił się na ochotnika.




Wegańskie babeczki z awokado
(przepis z książki Big Vegan z drobnymi modyfikacjami)

Składniki na ok. 20 (?) babeczek:

Babeczki:

  • 1 i 1/2 dojrzałego awokado
  • 375g mąki
  • 1 limonka: miąższ + łyżeczka startej skórki
  • 1 i 1/2 szkl. mleka roślinnego (użyłam waniliowego)
  • 1 opak. cukru z prawdziwą wanilią
  • 1/2 szkl. cukru
  • 2 łyżki oleju rzepakowego (lub innego)
  • 1 i 1/2 łyżeczki sody
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 szczypty soli
Krem:
  • 1 i 1/2 dojrzałego awokado
  • 1 soczysta pomarańcza
  • cukier puder - ile słodkości kto lubi!


Sposób przygotowania:

1. W dużej misce wymieszać mąkę, cukier, sodę, proszek i sól. 
2. W blenderze zmiksować na gładką masę awokado, miąższ i startą skórkę z limonki, mleko oraz olej.
3. Połączyć suche składniki z mokrymi. Dokładnie wymieszać.
4. Przekładamy ciasto do foremek na babeczki i pieczemy przez ok. 30 min. w piekarniku rozgrzanym do 180C.
5. W międzyczasie przygotować krem: zmiksować awokado z pomarańczą oraz cukrem pudrem. Wstawić do lodówki na 30 min. Nakładać łyżeczką na ostudzone babeczki. Ozdobić np. pestkami granatu.





piątek, 13 grudnia 2013

Krem czosnkowy z tymiankiem

Gdy w lodówce tylko włoszczyzna i główka czosnku to nawet nie ma co się zastanawiać - tylko popełnić taki właśnie krem czosnkowy! Już od progu czuć zapach czosnku... jednak na szczęście wyziew po takowej zupie nie jest zabójczy. A może po prostu tak mi się wydaje po tym, jak nakarmiłam wszystkich Domowników. Czosnek warto jeść, bo jest zdrowy i odstrasza wampiry (i wampy), o! :-)





Krem czosnkowy
z tymiankiem

Składniki:
  • 1,5l wody
  • kawałek pora
  • 2 średnie marchewki
  • 1 mały seler
  • 1 pietruszka
  • mała cebulka
  • 4-5 średnich ziemniaków
  • 1 duża główka czosnku
  • 2 łyżki startego żółtego sera
  • 3 łyżeczki tymianku
  • 2 liście laurowe
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka pieprzu ziołowego
  • sól




Sposób przygotowania:
1. W garnku zagotować wodę, a w niej por, marchewki, seler oraz pietruszkę z dodatkiem ziela angielskiego oraz liści laurowych. Posolić. Gotować ok. 20 min, a w międzyczasie:
2. Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę. Smażyć na patelni przed 5-6minut, po czym dodać tymianek wraz z pokrojonym w plasterki czosnkiem. Smażyć jeszcze przez 2 minuty. Dodać do zupy i gotować na małym ogniu do miękkości ziemniaków.
3. Usunąć liście laurowe oraz ziele angielskie (ja wyciągam także por) i zmiksować zupę.
4. Doprawić pieprzem ziołowym oraz solą. Dodać ser i gotować na małym ogniu, aż ser się rozpuści.
5. Gotowe! Podawać np. z grzankami z serem.











wtorek, 10 grudnia 2013

Risotto z zielonym groszkiem i cukinią

Słabe foty, post na szybko... ale risotto godne uwagi!




Risotto z zielonym groszkiem
 i cukinią

Składniki:
  • 2 szklanki brązowego ryżu
  • 1l bulionu warzywnego
  • 1 puszka zielonego groszku
  • 1 średnia cukinia
  • 2 cebule
  • 2 małe zielone ostre papryczki
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżeczki startego imbiru
  • 5 ziaren ziela angielskiego (utartych w moździerzu)
  • 1 łyżeczka sosu sojowego
  • 4 łyżki drobno posiekanej natki pietruszki
  •  parmezan (z braku laku użyłam sera żółtego) 
  •  pieprz 






Sposób przygotowania:
1. W dużym garnku roztopić masło i zeszklić na nim drobno pokrojone cebule.
2. Dodać ryż i smażyć, cały czas mieszając, przez 4-5 minut. Dodać 1/2l bulionu i gotować na małym ogniu pod przykryciem, aż ryż wchłonie płyn.
3. W międzyczasie na patelni rozgrzać oliwę i wrzucić na nią ząbek czosnku (w całości, by się nie przypalił) oraz pokrojoną cukinię. Smażyć kilka minut. Pod koniec dodać drobno pokrojoną papryczkę i przesmażyć jeszcze przez minutę. Usunąć czosnek.
4. Gdy ryż wchłonie wodę, wlać drugą część bulionu. Dodać imbir, pieprz oraz ziele angielskie. Gotować do miękkości.
5. Do risotta dodać groszek, cukinię i papryczkę, podgrzewać kilka minut, mieszając.
6. Posypać startym serem i podawać!




czwartek, 5 grudnia 2013

Nietypowa zupa pomidorowa... seler, jabłko, imbir.

Skusiłam się ostatnio na książkę z przepisami kuchni polskiej dla wegetarian. Przekonał mnie właściwie przepis na "Zupę pomidorową z nutą imbirową" (czy aby na pewno polska?!) - a w nim także seler naciowy i jabłko. Ciekawa kombinacja, musiałam oczywiście czym prędzej wypróbować jako psychofanka pomidorów po obróbce termicznej. :-) Dziś przepis inspirowany tym z nowo nabytej książki:



Zupa pomidorowa
z selerem naciowym, jabłkiem i imbirem

Składniki:
  • 1,5l bulionu warzywnego (wiadomo: najlepszy handmade, ale nikt nie jest perfekcyjny!)
  • 3 puszki pomidorów krojonych
  • 5  łodyg selera naciowego
  • 2 duże cebule
  • 1 szklanka świeżego soku jabłkowego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 czubata łyżeczka startego korzenia imbiru
  • natka pietruszki
  • śmietanka do zabielenia
  • sól, pieprz, oliwa do smażenia

  • dowolny makaron





Sposób przygotowania:

1. Ugotować bulion. 
2. Do garnka dodać pomidory. Gotować na średnim ogniu.
3. Cebulę posiekać i podsmażyć na złoty kolor. Dodać do bulionu.
4. Seler drobno pokroić, imbir zetrzeć na małych oczkach. Dodać do zupy. Gotować razem ok 15. minut.
5. Dodać sok jabłkowy.
6. Doprawić solą, pieprzem oraz sokiem z cytryny. Zagotować.
7. Zdjąć z ognia i zabielić śmietaną. 

Zupę podawać z makaronem oraz posiekaną natką pietruszki.






wtorek, 3 grudnia 2013

Burgery z czerwonej fasoli

Burgeromania.
Nie wiem jak to się dzieje... specjalnie zwiększam proporcje, zamieniam kuchnię w manufakturę burgerową, by w końcu Domownicy się nimi przejedli i wymarzyli sobie coś innego, jednak te znikają równie szybko, jak się pojawiają.
No ale jak tu odmówić sobie burgera, nie dość, że są łatwe i szybkie w przygotowaniu, to jeszcze smaczne, zdrowe, syte i pożywne. Era burgera slowfoodowego.
Ach, gotowanie dla czteroosobowej rodziny jest niezwykle absorbujące... ale w dalszym ciągu przyjemne i odstresowujące! :-)










Burgery z czerwonej fasoli
z curry


Składniki (na ok. 9 burgerów):

  • 3 puszki czerwonej fasoli
  • 3 średnie cebule
  • pęczek natki pietruszki
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 łyżeczki curry
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 1 łyżeczka kminu rzymskiego
  • 5-6 łyżek otrębów (użyłam gryczanych)
  • olej do smażenia

oraz

  • odpowiednia ilość bułek
  • wymarzone warzywa do środka
  • jakiś sos 
  • lub pasta, ja użyłem tej --> klik <--




Sposób przygotowania:

1. Fasolę odsączyć z zalewy i przepłukać zimną wodą. Przesypać do dużej miski. Zblendowć pozostawiając kawałki fasoli, masa nie powinna mieć zbyt gładkiej konsystencji. Można także użyć do rozdrobnienia tłuczka do ziemniaków.
2. Cebulę pokroić w drobną kostkę i usmażyć na złoty kolor. Dodać.
3. Natkę drobno posiekać, czosnek przecisnąć przez praskę, dodać przyprawy i całość dokładnie wymieszać.
4. Lekko natłuszczonymi rękoma formować płaskie burgery i smażyć z obu stron przez kilka minut. Można także upiec w piekarniku. 

Bułki podpiec w piekarniku, składać burger+sos+warzywa. Jeść+i+delektować+się.








Wskazówka ---
Wykałaczka doskonale trzyma burgera w ryzach!





niedziela, 1 grudnia 2013

Rozgrzewająca zupa z soczewicy i pomidorów

Tadaaaam! Oto moja ulubiona wersja zupy soczewicowej. Standardowo, lekko pikantna - z upodobania, ale także ze względu na panującą aktualnie porę roku. 
Według filozofii chińskiej jesieni odpowiada smak ostry. Melancholijna jesień to czas spadku, energia skierowana jest do wewnątrz, w dół. Smak ostry kieruje energię na zewnątrz, pomaga więc harmonizować organizm, za czym idzie lepszy nastrój i równowaga wewnętrzna. Większość ostrych produktów ma charakter rozgrzewający, odgrywają ważną rolę w leczeniu przeziębień. Smak ostry działa napotnie i rozgrzewająco, przez co otwiera powierzchnię ciała, kieruje energię na zewnątrz, usuwa zatory i zastój. 
Jednak nadmiar smaku ostrego w pożywieniu może doprowadzić do rozproszenia energii życiowej i przegrzewania narządów wewnętrznych – płuc, jelit, wątroby.

Zbyt dużo danego smaku w naszym jedzeniu może zaszkodzić, dlatego warto wiedzieć, co takie nadmiary mogą spowodować oraz kiedy ich używanie jest wręcz zabronione:

- smaku kwaśnego nie wolno używać przy każdej formie stagnacji, uczuciu sytości i pełności, stwardnieniu rozsianym, zaniku mięśni, zapaleniu żołądka;
- smak gorzki zabroniony jest przy braku soków w organizmie, niedoborze krwi, osteoporozie;
- smak słodki (zwłaszcza pod postacią słodyczy i białego rafinowanego cukru) szkodzi przy nadwadze, problemach z nadmiarem śluzu i wilgoci, obrzękach różnego pochodzenia;
- smak ostry przeszkadza przy ogólnym wyczerpaniu organizmu, skurczach, epilepsji, zapaleniach oczu, zapaleniu spojówek, jaskrze;
- smak słony szkodzi przy zbyt wysokim ciśnieniu, alkoholizmie (alkoholikom zabrania się spożywania soli nie zabraniając picia alkoholu; dzieje się tak, gdyż alkohol wydala z organizmu nadmiar substancji słonych, więc gdy stosuje się dietę bezsolną mija ochota na alkohol).







Rozgrzewająca zupa z soczewicy i pomidorów
z imbirową nutą


Składniki:
  • 1,5l wody
  • 1,5 szkl. czerwonej soczewicy (suchej)
  • 4 pomidory (mogą być pomidory w puszce - a nawet lepiej i szybciej)
  • 1 duża marchewka
  • 1 duża cebula
  • 1 mały seler
  • 1 duży ziemniak
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 2 liście laurowe
  • kilka ziarenek ziela angielskiego
  • 2 łyżeczki kminu rzymskiego (użyłam nasion, może być też mielony)
  • 1 łyżeczka świeżego imbiru
  • 2 łyżeczki czerwonej papryki
  • 1 łyżka sosu chilli (może być pieprz cayenne)
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • natka pietruszki (użyłam suszonej)




Sposób przygotowania:


1. Do garnka wlać wodę. Marchewkę pokroić w półkrążki, ziemniaka w drobną kostkę, seler zetrzeć na dużych oczkach, dodać ziele angielskie oraz liść laurowy. Gotować na małym ogniu.
2. W międzyczasie na patelni podsmażyć cebulę na złoty kolor. Dodać czosnek przeciśnięty przez praskę. Pomidory sparzyć i obedrzeć ze skórki, pokroić w kostkę, dodać kmin rzymski, całość dusić 10 minut.
3. Do garnka dodać soczewicę. Przyprawić startym imbirem. Dodać sypkie przyprawy.
4. Dodać składniki z patelni. Całość gotować do miękkości soczewicy - ok. 15 min.
Gotowe!












--- Wskazówka
Zupa z soczewicy na drugi dzień bardzo gęstnieje - soczewica wchłania wodę. Można rozrzedzić zupę  dodając do niej np. sok pomidorowy.



czwartek, 28 listopada 2013

Pasta do kanapek z zielonego groszku i ogórków kiszonych

Szybka i łatwa w wykonaniu - idealna na śniadanie! Dobry zamiennik dla kupnych serków topionych. Przygotowanie jej zajmie max. 3 minuty. Gorzej ze sprzątaniem... :-)



Pasta z zielonego groszku i ogórków kiszonych

Składniki:

  • puszka zielonego groszku
  • 1 malutki ząbek czosnku
  • 2 średnie ogórki kiszone
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • kilka listków bazylii
  • pieprz



Sposób przygotowania: 

Groszek przepłukać zimną wodą i odcedzić. Czosnek drobno pokroić. Dodać bazylię, pieprz oraz oliwę. Całość zblendować. Dodać starte na dużych oczkch ogórki kiszone.